📉 Wielki upadek „Salonówki”: Dlaczego polscy kierowcy przestali wierzyć w auta „z kraju”?

📉 Wielki upadek „Salonówki”: Dlaczego polscy kierowcy przestali wierzyć w auta „z kraju”?

Opublikowano: 02.02.2026 21:00 • Aktualizacja: 05.02.2026 21:02

Jeszcze kilka lat temu napis „Salon Polska” w ogłoszeniu był jak certyfikat jakości, za który byliśmy gotowi dopłacić ekstra. Dzisiaj dane z wykresów ileaut.pl (zarówno te roczne, jak i miesięczne) rysują zupełnie inny obraz: polski rynek wtórny w segmencie aut krajowych przeżywa historyczne załamanie. 🏚️

🏛️ Historia jednej przepaści: Jak import „zjadł” rynek krajowy

Patrząc na wykres „Pochodzenie – lata”, widać wyraźną ewolucję. O ile jeszcze w 2023 i 2024 roku proporcje między autami sprowadzanymi a tymi z polskiej dystrybucji pozwalały wierzyć w stabilność lokalnego rynku, o tyle rok 2025 przyniósł brutalne rozstrzygnięcie.

  • 📈 Dominacja Importu: Z każdym rokiem słupek aut sprowadzanych rósł, by w grudniu 2025 osiągnąć potężny poziom 72 841 rejestracji.

  • 📉 Zapaść aut krajowych: To, co wydarzyło się z autami używanymi kupionymi pierwotnie w Polsce, to nie jest zwykły spadek – to kolosalne tąpnięcie.

📉 Grudzień 2025: Twarde dane i smutna rzeczywistość

Wykres „Pochodzenie – miesiące” dla grudnia 2025 jest bezlitosny. Podczas gdy w segmencie aut nowych (rejestrowanych na firmy i osoby prywatne) wciąż widać ruch (ponad 48 tys. sztuk), o tyle rynek używanych aut krajowych niemal przestał istnieć.

  • 😱 Tylko 1,3% rynku: W ostatnim miesiącu zarejestrowano zaledwie 1 542 sztuki aut używanych pochodzących z kraju.

  • 🚢 Kontra 72 841 aut z importu: Oznacza to, że na jedno zarejestrowane auto „z polskiego salonu” przypada aż 47 samochodów sprowadzonych z zagranicy! ⛴️

🤔 Dlaczego „Krajówki” odchodzą do lamusa?

Analiza trendów z ostatnich lat sugeruje kilka przyczyn tego stanu rzeczy:

  1. Dziura pokoleniowa: Brakuje młodych aut używanych (3–5 letnich) z polskiego rynku, co jest pokłosiem mniejszej sprzedaży nowych aut w latach kryzysowych.

  2. Ceny „z kosmosu”: Właściciele aut krajowych, świadomi ich (niegdyś) wysokiej wartości, trzymają ceny tak wysoko, że kupujący wolą sprowadzić lepiej wyposażone auto z Niemiec czy USA. 💸

  3. Zmiana mentalności: Przestaliśmy wierzyć, że „polski salon” to gwarancja lepszego serwisu. Często sprowadzane auto z pełną historią z Zachodu budzi dziś większe zaufanie niż zmęczona życiem flotówka z krajowej trasy.

Wniosek: Rynek aut „Salon Polska” stał się w grudniu 2025 produktem niszowym, niemal kolekcjonerskim. Jeśli masz takie auto w garażu – gratulacje, jesteś w elicie (1,3%!), ale jeśli planujesz zakup – Twoje oczy prawdopodobnie i tak powędrują w stronę Lawety z Zachodu. 🇪🇺