Elektryczny „zimny prysznic” na start lutego. Benzyna wraca do łask, a rynek wtórny dyktuje warunki
Pierwsze dziesięć dni lutego przyniosło zaskakujący odwrót od elektromobilności i wyraźne umocnienie silników benzynowych. Podczas gdy rynek wtórny „z kraju” dominuje w statystykach, producenci aut elektrycznych muszą zmierzyć się z bolesnym, ponad 30-procentowym spadkiem zainteresowania.
Pierwsze dziesięć dni lutego przyniosło zaskakujący odwrót od elektromobilności i wyraźne umocnienie silników benzynowych. Podczas gdy rynek wtórny „z kraju” dominuje w statystykach, producenci aut elektrycznych muszą zmierzyć się z bolesnym, ponad 30-procentowym spadkiem zainteresowania.
Rynek w trybie „back to basics” ⛽
Początek lutego 2026 roku na polskim rynku motoryzacyjnym to czas powrotu do sprawdzonej klasyki. Z danych zebranych w pierwszych dziesięciu dniach miesiąca wynika, że polscy kierowcy – zarówno indywidualni, jak i flotowi – wyraźnie odwracają się od eksperymentów z napędami alternatywnymi. Ogólna liczba rejestracji wyniosła 320 932 sztuki, co oznacza skromny, dwuprocentowy wzrost względem pierwszej dekady stycznia. Jednak pod tą stabilną powierzchnią kryje się fundamentalna zmiana struktury napędów.
Struktura nowych rejestracji wedlug rodzaju paliwa.
Elektryki tracą impet ⚡
Największym zaskoczeniem początku lutego jest nokautujący spadek zainteresowania autami w pełni elektrycznymi (BEV). Liczba rejestracji „elektryków” skurczyła się o 31,75% w porównaniu do analogicznego okresu w styczniu. To sygnał, że entuzjazm wokół bezemisyjnej mobilności napotyka na barierę rynkową, której nie przełamują nawet szerokie kampanie promocyjne. W tym samym czasie benzyna umacnia swoją pozycję lidera, zwiększając swój udział w rynku o 1,49 punktu procentowego, osiągając 46,41% całości rejestracji.
Kto zyskuje, a kto traci w segmencie marek? 📊
Wśród producentów obserwujemy ciekawą korektę układu sił. Rynek wyraźnie premiuje marki, które potrafią dostarczyć solidne, spalinowe rozwiązania w przystępnej cenie:
Ford wyrasta na lidera wzrostu w tym krótkim zestawieniu, notując zwyżkę o 3,77% względem początku stycznia.
Skoda również utrzymuje pozytywny trend, rosnąc o 3,64%.
BMW z kolei odczuwa wyraźną zadyszkę – liczba rejestracji tej marki spadła o 3,16%, co kosztowało ją utratę 0,34 punktu procentowego udziału w rynku.
Dominacja „krajowego” wtórnego rynku 🏚️
Struktura pochodzenia aut pozostaje niezmienna w swojej wymowie: rynek wtórny „z kraju” wciąż miażdży konkurencję. Z wynikiem 203 519 rejestracji, auta używane pochodzące z polskiej dystrybucji pozostają fundamentem polskiej motoryzacji. Import indywidualny (62 855 sztuk) oraz auta nowe kupione w Polsce (48 314 sztuk) stanowią jedynie uzupełnienie tego ogromnego wolumenu. To jasny komunikat dla branży: polski kierowca w obliczu niepewności ekonomicznej szuka aut sprawdzonych, z polską historią serwisową, odsuwając na dalszy plan marzenia o nowym, elektrycznym pojeździe z salonu.
Co to oznacza dla nadchodzących miesięcy? Jeśli trend spadkowy dla elektryków się utrzyma, importerzy i dealerzy będą musieli zrewidować swoje strategie sprzedażowe, być może oferując głębsze rabaty, by zatrzymać odpływ klientów w stronę tradycyjnych jednostek napędowych.
Wszystkie artykuły
Wróć do pełnej listy analiz i przeglądaj kolejne wpisy w tym samym układzie kart.
Marki i modele
Przejdź od artykułu do konkretnych statystyk marek i modeli, których dotyczy analiza.
Raporty rynku
Zestaw ten artykuł z miesięcznymi i rocznymi raportami, żeby przejść od komentarza do liczb.
Używamy plików cookie
Korzystamy z Google Analytics, ale uruchamiamy je dopiero po Twojej zgodzie.
Możesz zaakceptować lub odrzucić analityczne pliki cookie.